S is for Symbols cz.1

Cześć! Miło Was powitać, mam nadzieję, że całych i zdrowych, po drugiej stronie lat dwudziestych XXI w. Weszliśmy właśnie w urzekająco symetryczny matematycznie rok, co jest dodatkowym pretekstem dla wszystkich doszukujących się magii w świecie, by doszukiwać się jej w tym roku jeszcze więcej. Trochę czasu minęło od ostatniego wpisu, ale jednym z firmowych noworocznych postanowień jest, żebyśmy się tu spotykali częściej i w regularnych odstępach, tak więc życzcie powodzenia : ) Jak zapewne wiecie jesteśmy już po premierze zimowej kolekcji i dzisiaj jej właśnie chciałbym poświęcić parę słów, zarysowując kontekst.


Pierwsza kolekcja Hidden Lab of S* była przywitaniem się, prezentacją naszego loga i beztroską zabawą pastelowymi kolorami w duchu letniego sezonu. Druga zaś, zimowa, jest okazją żeby się przedstawić, podzielić spojrzeniem na świat i wyraźniej określić tematykę, z którą chcemy być kojarzeni. Jej nastrój jest poważniejszy nie tylko dlatego, że rezonuje z obecną aurą, ale też ze względu na intencje stojące za projektami. Chcieliśmy wyrazić jak najwięcej zachowując minimalizm designu. Wypowiedzieć ważne dla nas kwestie, ale nie przegadać tej refleksyjnej pory. W końcu końcówka i przełom roku to czas zadumy. Za złoty środek uznaliśmy więc symbole. Względnie proste konstrukcje graficzne będące nośnikami czasem skomplikowanych odniesień semantycznych. Dosłownych i ukrytych. Inspirującą myślą przewodnią była też sama budowa symboli - łatwo przyswajalnych i powszechnie uznawanych znaków kierujących odbiorcę  w stronę określonej siatki znaczeniowej. Projektując tę kolekcję postawiliśmy przede wszystkim na proste wzory, które umieszczone w odpowiednim kontekście pozwoliły na zawarcie zamierzonej komunikacji. Czasem na pierwszy plan wysuwaliśmy sam znak, innym razem jego znaczenie, a niekiedy udawało nam się zachować między nimi balans. Kontynuując też, zapoczątkowany latem, sposób tytułowania kolekcji polegający na rozwijaniu skrótu od tajemniczej literki "S" w naszej nazwie, stworzyliśmy *S is for Symbols. Dziewięcio elementowy, zróżnicowany zestaw oparty na oszczędnej w środkach formie wyrazu, ale niosący ze sobą całkiem sporo treści. 


Pierwszy element układanki to Horus hoodie w dwóch wersjach kolorystycznych, butelkowej zieleni i czerwonego wina. W przypadku tej bluzy środek ciężkości znajduje się zdecydowanie po stronie rozwinięcia symbolu niż samej jego reprezentacji. Pod względem graficznym jest to po prostu staroegipskie Oko Horusa w niezmienionej formie naniesione na materiał bluzy przy pomocy folii przypominającej w dotyku zamsz. Mimo pozornej prostoty bardzo lubimy ten projekt. Po pierwsze za znaczenie oka w mitologii Egipcjan, w której było jednym z najważniejszych symboli ochronnych - zapewniającym życie, unikanie niebezpieczeństw, powracanie do zdrowia i stawanie się całością - nie zaszkodzi chyba nosić taki w tych czasach, prawda? Po drugie za fakt, że kształt oka w zdumiewający sposób przypomina gruczoł szyszynki w ludzkim mózgu, który jest aktywny podczas doświadczeń granicznych takich jak np. śmierć kliniczna; wydziela ona wtedy DMT - substancję, której wzór chemiczny posłużył za podstawę do stworzenia loga Hidden Lab. Uf, mam nadzieję, że nadążacie za łańcuchem skojarzeń i podoba się on wam tak samo jak nam. Można się pokusić o stwierdzenie, że Oko Horusa niosąc ze sobą wszystkie swoje mitologiczne konotacje, które same w sobie zgrabnie wpisują się w filozofię marki, pośrednio symbolizuje również nasz logotyp.


Pozostając w mistycznej tematyce prezentujemy projekt bezpośrednio powiązany z wyżej opisanym. Faraon t-shirt to swojego rodzaju dopełnienie Horus hoodie. Wierzymy, że pary kontrastów łączą się w całość, dlatego poprzez dopełnienie rozumiemy również przeciwieństwo. Przede wszystkim mamy tutaj odwróconą sytuację - na bluzie oko w pośredni sposób symbolizowało logo firmy, z kolei na koszulce pojawia się, ale to ono zastępuje oczy faraona. Biorąc pod uwagę związek DMT z szyszynką, która jest czasem nazywana okiem duszy, otrzymujemy kompozycję, która w spójny sposób nawiązuje i uzupełnia poprzedni projekt, niosąc przy okazji swój własny komunikat - wezwanie do mistycznego spojrzenia na świat. Nie wyciągajcie wniosków opierając się tylko na pięciu zmysłach, bo poza tym co widzisz, słyszysz, smakujesz, czujesz węchem lub dotykiem jest coś więcej. Coś ulotnego, co łatwo przegapić każdym z tych zmysłów. Faraon tee namawia, żebyśmy zajrzeli w głąb siebie i zaufali intuicji. 


Te dwa projekty zimowej kolekcji w najpełniejszy jak do tej pory sposób realizują naszą wizję i ambicję by tworzyć psychodeliczny streetwear. Jako marka wierzymy, że sfera duchowa jest równie ważna jak materialna i nie chcemy wynosić na piedestał jednej kosztem drugiej. Tworzymy ubrania na styku obydwóch światów dając jednakową przestrzeń by wybrzmieć każdej ze stron. Wyznajemy piękno dialektycznej walki przeciwieństw i choć jej dynamika jest trudna do uchwycenia w obrębie zamkniętych kompozycji to staramy się. Horus hoodie i Faraon t-shirt kładą wyraźny nacisk na duchowo-mistyczny wymiar naszego przesłania, ale kolejne elementy kolekcji przechylą wahadło najpierw do skrajnie przeciwnej strony, by finalnie zatrzymać się w pozycji równowagi.


cdn

#psychodelicznystreetwear #hiddenlab #sisforsymbols

0 komentarz

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie